Ile było śmiechu na sesji to my wiemy, ale ile ja się razy uśmiechałam do komputera robiąc selekcję.. wiem tylko ja ;D Kiedy mam przyjemność robić dla pary najpierw sesję narzeczeńską, potem fotografować na ich reportażu ślubnym, a jakiś czas pózniej dostaję wiadomość o sesję ciążową.. powiem Wam, to jest najpiękniejsza część mojej pracy, że Wy już nie przychodzi po same zdjęcia, Wy przychodzicie po tą atmosferę, przychodzicie do przyjaciółki na randkę, przychodzicie opowiedzieć co u Was. To jest najpiękniejsze, te relację i możliwość uczestniczenia z Wami w tym pięknych etapach Waszego życia <3
Klaudia i Konrad zaufali mi już po raz kolejny i poniż efekty naszej cudownej sesji ciążowej. Sesja ciążowa w plenerze, kiedy uda się z pogodą, jest bardzo magiczna!
